Harrison Ford odebrał prestiżową nagrodę za całokształt twórczości (Life Achievement Award) od Gildii Aktorów Ekranowych (SAG-AFTRA). W swoim poruszającym i pełnym humoru przemówieniu aktor podkreślił, że nie czuje się jeszcze gotowy na „podsumowania”, ponieważ wciąż uważa się za aktywnego zawodowo aktora. Wspominał swoje trudne początki, kiedy przez 15 lat łączył granie z ciesielstwem, oraz dziękował kluczowym osobom, które pomogły mu odnieść sukces – od George’a Lucasa i Stevena Spielberga po nieżyjących już agentów i castingowców. Ford zaznaczył, że aktorstwo pozwoliło mu odnaleźć „swoich ludzi” i nadało jego życiu cel, a sukces w tej branży wiąże się z odpowiedzialnością za wspieranie kolejnych pokoleń artystów.
Kluczowe cytaty
O samej nagrodzie i wieku:
„Czuję się niesamowicie wdzięczny za to wyróżnienie. Ale żeby była jasność, jestem też dość pokorny. Znajduję się w pokoju pełnym aktorów, z których wielu jest tu, ponieważ zostali nominowani do nagrody za swoją niesamowitą pracę, podczas gdy ja jestem tu, by odebrać nagrodę za to, że żyję”.
O kontynuowaniu kariery:
„To trochę dziwne, dostawać nagrodę za całokształt osiągnięć w połowie mojej kariery. Trochę za wcześnie, nie sądzicie? Wciąż jestem pracującym aktorem”.
O początkach i walce o sukces:
„Nie odniosłem sukcesu z dnia na dzień. Zmagałem się przez około 15 lat, przechodząc od pracy aktorskiej do ciesielstwa i z powrotem do aktorstwa. Dopóki w końcu nie dostałem roli w szalenie udanym filmie”.
O poczuciu przynależności do świata filmu:
„Poczułem się wyobcowany i samotny. A potem znalazłem grupę ludzi wystawiających sztuki – opowiadaczy historii. Ludzie, których kiedyś uważałem za odmieńców i dziwaków, okazali się moimi ludźmi. Odnalazłem powołanie, życie w opowiadaniu historii”.
O istocie zawodu aktora:
„Czasami tworzymy rozrywkę. Czasami tworzymy sztukę. Czasami, jeśli mamy szczęście, tworzymy obie te rzeczy jednocześnie”.
O odpowiedzialności wobec młodych talentów:
„Sukces w tym biznesie przynosi pewną wolność, która wiąże się z odpowiedzialnością za wspieranie się nawzajem, za podnoszenie innych na duchu, gdy tylko możemy. Aby trzymać drzwi otwarte dla następnego dzieciaka. Następnego zagubionego chłopca, który szuka miejsca, do którego mógłby należeć”.
Podsumowanie i podziękowania:
„Jestem naprawdę szczęściarzem. Szczęściarzem, że znalazłem swoich ludzi. Szczęściarzem, że mam pracę, która jest dla mnie wyzwaniem. Szczęściarzem, że wciąż to robię”.

Komentarze
Prześlij komentarz